• Tony Luciani

  • Tony Luciani

  • Tony Luciani

123

O.S.: Jesteś zawodowym malarzem, zajmującym się również i fotografią. Mówisz, że nie ma żadnej różnicy w tworzeniu pędzlem, bądź robiąc zdjęcia, bo to są tylko narzędzia do artystycznej wypowiedzi. Alfons Mucha tworzył dwuetapowo swoje płótna . Najpierw była sesja z modelką w pracowni mistrza, później na podstawie zdjęcia powstawało monumentalne dzieło na płótnie. Jak myślisz, gdyby nie było drugiego etapu, czyli wersji malarskiej, uznali by to za Sztukę? Chcę, żebyśmy przez chwilę porozmawiali z Tobą o odbiorze Sztuki malarskiej i fotograficznej. Myślisz, że społeczeństwo ma wobec tych Sztuk takie same oczekiwania?

T.L.: Oczywiście, jest mnóstwo technicznych podejść, w których medium narzuca, decyduje o osobowości artysty i w którym proces ten ma zasadnicze znaczenie w ostatecznym wyrazie. Ale, „szum” sam w sobie, bez względu na to, jak sztuka jest osiągnięta, pozostaje rdzeniem, od którego wszystkie ścieżki rozchodzą się w różnych kierunkach. Stąd różnorodność wielu dyscyplin i efektów, a wszystko z tego iluzorycznego „szumu”. Dla mnie sztuka to przede wszystkim proces i wizja, niekoniecznie rezultat. Myśl, uczucie i emocje prowadzące artystę do miejsca, w którym kreatywność staje się potrzebą. Tak więc, tak, pierwszy etap tworzenia prac Alfonsa Muchy można nazwać sztuką. Wszystkie etapy w procesie twórczym są częścią ogólnej całości. Generalnie oczekiwania społeczeństwa powinny być brane pod uwagę na tyle, na ile recenzenci i krytycy je przyjmują. Co się tyczy sztuki malarskiej i fotografii, nie widzę znacznej rozbieżności gdy mówimy o uczuciach w pracy. Obie sztuki mogą być ważnymi środkami wyrazu. Musimy oddzielić dobro od zła we wszystkich ekspresyjnych metodach. Tapeta będzie tapetą bez względu na to, czy zostanie utworzone z farby i płótna, czy aparatu i druku. Wielkie dzieła sztuki wznoszą się jednak ponad to, a historia pokazuje nam takie przykłady.

O.S.: You’re a professional painter, involved also in photography. You say that there is no difference between creating works with a brush and taking pictures, because they are only tools for artistic expression. Alfons Mucha created his paintings in two stages. First, there was the session with a model in master studio, then the picture was the basis for the creation of monumental works on canvas. What do you think, if there wasn’t a second stage, the painting version, would they consider it Art? I want us to briefly talk about perceiving art painting and photography. Do you think that society has the same expectations towards those two kinds of art?

T.L.: Of course, there are a variety of technical differences and approaches where mediums dictate an artist’s personality, and where the process is paramount in the ultimate expression. But, the ‘hum’ within oneself, no matter how the art is achieved, remains the central core and where all pathways emanate into different directions. Hence, the diversity of many disciplines and outcomes, and all with that illusive ‘hum’. Art, for me, is all about the proces and vision, and not necessarily, the result. The thought, feeling, and the excitement leading an artist ‘some place,’ is where creativity becomes a ‘need.’ The conclusion can end as an utter failure, but the voyage in getting there is what keeps the passion vibrant. So, yes, the process makes Alfons Mucha’s preliminary work, art. All stages in the thought scenarios are part of the overall whole. The expectations of society, generally, should be regarded only as far as the reviewers and critics take them. As for the art of painting and photography is concerned, I don’t see a significant variance if we’re talking about the feeling in a work. Both can be valid expressions. Saying that, we must separate the good from the bad in all expressive mediums. Wallpaper would be wallpaper no matter if it were created with paint and canvas, or camera and print. Great works of art, however, transcends, and history will tell us such.

 Luciani Tony

***

Tony Luciani

CANADA

***

Tony Luciani has been a full-time, professional fine artist since his Ontario College of Art post-graduate studies in Florence, Italy in 1978. Having been interested in photography for just as long, he has decided to expand his artistic vision. ‚The Art In Fine Photography’ marries creativity with technology, and from canvas to viewfinder. For Tony Luciani, as a painter and photographer, the common ground for both is about the passion of desire, need to create, and the illusive meaningful ‚hum’ within.

Tony Luciani jest zaangażowanym w pełnym wymiarze czasu, profesjonalnym artystą od 1978 tj. od czasu swoich studiów podyplomowych Ontario College of Art we Florencji, we Włoszech. Z uwagi na zainteresowanie fotografią postanowił rozwinąć swoją artystyczną wizję. „Sztuka w fotografii” kojarzy kreatywność z technologią, od płótna do wizjera. Dla Tony’ego Luciani jako malarza i fotografa, wspólnym gruntem dla obu jest pasja pragnienia, potrzeba tworzenia i iluzorycznie znaczący wewnętrzny szum.

O.S.: Tony, poproszę Ciebie na przykładzie jednego Twojego zdjęcia o pokazanie i opisanie procesu tworzenia od pomysłu, szkicu po obraz/zdjęcie końcowe.

T.L.: Mam wiele autonomicznych zdjęć, które nie wymagają badań lub szczegółowych rysunków. Jest jednak jeszcze spora część tych, które się o to proszą. Czasami zastanawiam się czy to z powodu procesu, którego pragnę i uczucia, które chcę włożyć w pomysł. Ktoś powiedział, że każdy obraz, który tworzy artysta jest swego rodzaju autoportretem. Jak o tym myślę, to te moje prace, które zawierają sekwencję badań przed-malarskich, to są te, które mają dla mnie największe znaczenie.

O.S.: Tony, I would like you to show the whole pro – cess of creating, basing on one of your pictures. Starting from the idea, the outline to the finished painting/image.

T.L.: I have many stand-alone pictures that don’t involve studies or detailed drawings, yet a good portion of what I do seem to call for it. I wonder, if, at times, it’s because of the process that I crave, and the feeling I want to put so much more of myself into the idea. Someone said that every painting that an artist does is a form of self-portrait. As I think about it, those works of mine which do include a sequence of pre-painting studies, ultimately are the ones that have the most meaning for me.

Pozostałe