• Sara Rogowska

    FOTOGRAFIA KIRLIANOWSKA

  • Sara Rogowska

    FOTOGRAFIA KIRLIANOWSKA

123

sara_rogowska

Sara Rogowska - fotografia kirlianowska

Moje zainteresowanie fotografią kirlianowską pojawiło się po przeczytaniu interesującego artykułu (w pewnym polskim magazynie fotograficznym), w którym opublikowane zostały zdjęcia Roberta Bueltemana. Nigdy nie myślałam, że będę kiedyś sama w stanie odkrywać tę technikę, aż do zeszłego lata, kiedy dzięki możliwości studiowania fotografii w Brighton miałam okazję zapoznać się z inżynierem elektronikiem Danielem Frydman, który także bardzo zainteresował się pomysłem. Tak zaczęła się nasza przyjacielska współpraca nad projektem. Fascynacja fotografią kirlianowską ma swoje korzenie w moim zamiłowaniu do fizyki i filozofii. Nikola Tesla powiedział: „Jeśli chcesz znaleźć tajemnice wszechświata, musisz myśleć w kategoriach energii, częstotliwości i wibracji”. Pamiętam kiedy pierwszy raz przeczytałam ten cytat, zrobił on na mnie duże wrażenie i od tamtego momentu zaczęłam przykuwać większą uwagę do otaczającego mnie świata. Projekt ten jest w pewien sposób rozszerzeniem tej fascynacji, gdyż w mojej opinii technika ta wypełnia lukę pomiędzy sztuką a nauką, a także umożliwia mi pracowanie nad tematem, który jest bardzo intrygujący, jak również jest dla mnie dużym wyzwaniem.

Dzięki moim pracom mam nadzieję ukazać odbiorcom piękno energii, tkwiącej we wszystkich roślinach i dzięki zastosowaniu techniki ukazać je w nowym świetle. Ale przede wszystkim, jestem podekscytowana eksplorowaniem tej nowej dziedziny kreatywności, która pozwala mi na odkrywanie odpowiedzi na najbardziej intrygujące pytania dotyczące wszechświata. Dla mnie, jest to odkrywcza podróż, która ukazuje mi ukryty świat. Mam nadzieję, pobudzić tę ciekawość także u innych innych i rozpocząć pewnego rodzaju dialog na temat techniki i jej możliwości.

Fotografia kirlianowska zaczęła być znana dzięki rosyjskiemu naukowcowi o nazwisku Semyon Kirlian, który odkrył tę metodę w 1939 roku. Technika umożliwia tworzenie fotografii bez użycia kamery/obiektywu, poprzez użycie wysokiego napięcia, prądu o wysokiej częstotliwości w celu naświetlenia kliszy fotograficznej. Takie źródło energii przyłącza się do przewodzącej płytki, znanej jako „płytka rozładowującą’”, która odizolowana jest od fotografowanego obiektu warstwą szkła/ plastiku. Kliszę fotograficzną umiejscawia się na opisanej płytce, na której spodzie kładzie się obiekty, które chcemy sfotografować. Fotografowane obiekty (takie jak rośliny/ monety) są w bezpośrednim kontakcie z kliszą fotograficzną, który pozwala kliszy uchwycić emanującą z nich poświatę (wyładowanie koronowe). To delikatne i zawiłe pole energii emanujące z obiektu jest przez wiele osób zinterpretowane jako manifestację aury lub jako formę bioplazmy.

Podczas zdobywania doświadczeń, robiąc zdjęcia techniką kirlianowską, razem z Danielem zaczęliśmy zdawać sobie sprawę, że trudnością tej techniki jest jej nieprzewidywalność, chociaż dla mnie jest to też jej pięknem. Wymaga ona dużo cierpliwości, gdyż często, aby uzyskać jedno dobre zdjęcie, trzeba wykonać wiele prób, szczególnie, że proces wykonywany jest w kompletnej ciemności. Dużym wyzwaniem było także uzyskanie zdjęć w kolorze, w naszej pierwszej publikacji w British Journal of Photography wszystkie zdjęcia były jeszcze czarno-białe. Rozbudowanie sprzętu potrzebnego do wykonywania ukazanych zdjęć , umożliwiło nam nawet ciekawiej pokazać, jak niesamowicie wiele tajemnic niesie za sobą ta technika, tym razem fotografując kwiaty i liście rozkwitającej wiosny.