Raquel

Raquel Huijgen

WYWIAD

- Jak zaczęłaś swoją przygodę z autoportretem?

R.H.  Nie byłam pewna co chcę  życiu. Jedyną rzecz jaką wiedziałam było to, że chcę robić coś kreatywnego, więc zaczęłam studia artystyczno-pedagogiczne w akademi Willem de Kooning w Rotterdamie w Holandii. Po roku zrozumiałam, że to nie jest to, czego szukam, więc przeniosłam się na inny kierunek na tej samej uczelni- Fotografia Artystyczna. Początki były ciężkie, ponieważ przeniosłam się na drugi rok musiałam szybko znaleźć temat – co chcę przekazać przez moją „sztukę”. Bardzo się starałam  go znaleźć , ale nie umiałam malować ani rysować więc wzięłam aparat. Najpierw chciałam zrobić test, ale przez to, że byłam niepewna wszystkiego pracowałam zupełnie sama. Po prostu zaczęłam szukać kim jestem i co chciałabym przekazać, stąd wzięłam to jako temat moich poszukiwań samej siebie. Po kilku seriach moich prac i dzięki wsparciu moich nauczycieli zauważyłam, że to co robię jest tym, co chcę przekazywać.  Dziwny układ ciała, a czasem kompozycja pełna bólu. Rosnące, wyzywające pytania i zmuszanie ludzi do myślenia: co tak naprawdę widzą ? Moje prace pozwalają odbiorcom na wejście w kadr i zrozumienie znaczenia własnego tematu. Dla mnie większość moich prac ma mroczny, ciężki temat, ale niektórzy ludzie odbierają je jako bardzo zabawne i jest to zupełnie w porządku! Nie mogę opisać sensu moich prac w jednym zdaniu ponieważ dla każdego oznaczają coś innego. Moje autoportrety nie są o mnie, są o życiu.

- Jaka jest różnica pomiędzy „selfie” a autoportretem?

R.H. Niektórzy ludzie mówią, że robię profesjonalne „selfie”, ale ja tego tak nie widzę. Jest granica pomiędzy tymi dwoma,  a szczególnie w moich pracach. „Selfie” jest fotografią siebie samego, robiącego coś fajnego lub głupiego. Jest to sposób na pokazanie światu poprzez portale społecznościowe, na czym polega nasze życie. Jest to małe reality-show, udostępnione dla każdego do obejrzenia. Mój autoportret nie przedstawia mnie lecz uniwersalne ciało. Używam go, ponieważ gdy tworzę swoje zdjęcia jestem najbardziej wrażliwa. To należy do procesu tworzenia moich prac. Nie mogę za pomocą słów opisać uczuć i pomysłów jakie mam. Opisuję je w moich pracach. Dla mnie wręcz niemożliwością jest opisanie moich pomysłów modelowi więc robię wszystko sama.

-  Podobno, świat za chwilę ujrzy poradnik znanej celebrytki – jak robić selfie? (350 stron). Otwiera się nowy rynek. Czy myślisz, że w najbliższej przyszłości powstanie profesjonalny podręcznik do autoportretów?

R.H.  Sądzę, że powstanie przewodnik w jaki sposób powinno się robić „autoportrety” ponieważ jest milion różnych sposobów. „Selfportreit” do rozmowy kwalifikacyjnej  w pracy jest zupełnie inne niż „selfie” zrobione na plaży na swoich ciężko zarobionych wakacjach. Robienie „Selfie” jest rzeczą, którą zaczynamy robić, która w mojej opinii nie ma żadnych zasad i  granic, ale jestem pewna, że istnieje rynek dla sprzedaży selfie.

- Każda Małgorzata ma swojego mistrza (Michał Bułgakow „Mistrz i Małgorzata”). Kto jest twoim „Mistrzem”?

R.H. Staram się pozostawać wierna samej sobie, ale znam artystów, których podziwiam. Artystką, którą podziwiam najbardziej, która też zajmowała się autoportretami jest Francesca Woodman. Ona robiła sobie autoportrety, zanim popełniła samobójstwo w 1981 roku, takie, jakie widzimy coraz więcej i więcej w dzisiejszych czasach. W czasach, w których tworzyła, jej sztuka nie byłą doceniana i dopiero teraz zaczyna być coraz bardziej popularna i doceniana.Jej prace zapierają mi dech w piersiach i wzbudzają wiele emocji. Nieopisywalnie piękne. W taki sposób jak ja reaguję na jej pracę, mam nadzieją, że kiedyś moi odbiorcy zareagują podobnie na moje prace.

- Bardzo dziękuję, Raquel.

INTERVIEW

- How did you start your art adventure with self-portraits?

R.H.  I wasn’t really sure what i wanted to do in life, the only thing that I knew was that I wanted to do something creative. So I started an Art teacher, studied at the Willem de Kooning academy, Rotterdam, Netherlands. After 1 year I found out that it wasn’t what I wanted and transferred to Study Fine art at the same school. It was a rough start because I was dropped into the second year and had to find out really quickly what I wanted to say with my “art”. I was trying so hard to find my talent but I couldn’t really paint or draw. So I got a camera and did some tryouts and because I was so insecure of everything I did it all on my own. I just started a search of whom I was and what I wanted to say and I saw it as nothing but a search of myself. But after a few series of works and feedback of teachers I noticed that what I was doing was already what I wanted to say. Body’s in strange and sometimes painful compositions. Raising challenging questions and making people think of what they really see. The works allows viewers to put their selfs in the frame and find they’re own meaning with the subject. To me, most of the works had pretty dark and though theme’s but some people find them very funny and thats ok! I cant describe the meaning of my works in one sentence and it’s different for everyone. My self-portraits aren’t about me, they’re about life.

-  What is the difference between the selfie and self-portrait?

R.H.  Some people tell me that I make professional selfie’s but I don’t see it as selfies. Theres a line between these two, especially with my work. The selfie is a photograph of yourself doing something nice or stupid, a way to show the world through social media what your life is about. Like a little reality show for everyone to see. My self-portraits don’t represent me but an universal body. I use my body because when I make my photographs I’m the most vulnerable. It just belongs to my process of making works. I can’t describe the feeling and ideas that I have in words, I describe them in my photographs. It’s almost impossible for me to communicate my idea with a model. So I do it all by myself.

-  Apparently, in a moment the world will see a textbook – How to take a selfie? (350 pages). A new market opens up. Do you think there is a chance that in a short term we will see an appropriate guide to selfie?

R.H.  I do think there will be a guide for a proper way to make a selfie but there are million ways to make a selfie. A selfie for a job interview is totally different from a selfie on the beach on your well earned vacation. Making a selfie is just a thing we started doing, which, in my opinion has no rules or boundaries. But I’m sure there is a market for this and so is the selfie stick sold around the world.

- Every Margarita has her own master (M.Bulgakov The Master and Margarita). Who is your master?

R.H.  I really try to stay true to my own signature, but I do know some artists that I admire. The artist that I admire the most, who happen to have made self-portraits as well, is Francesca Woodman. She’s made self-portraits, before her suicide in 1981, like the the ones we see more and more these day’s. Where her work was under appreciated in the time she made it, it is now gaining popularity and much more appreciated. Her works leave me breathless and make me emotional. Indescribably beautiful. The way that I react to her work is exactly the way I hope my viewers react to my photographs. Ones we see more and more these days. Her work was under appreciated in the time she made it, and now, it is gaining popularity and much more appreciation. Her works leave me breathless and make me emotional. Indescribably beautiful. The way that I react to her work is exactly the way I hope my viewers react to my photographs.