• Pete James

  • Pete James

  • Pete James

123
Pete James

***

Pete James

(AUSTRALIA)

ASF: Skala Twoich poszukiwań w fotografii Natury jest ogromna. Zanurzasz się raz w drodze mlecznej, raz w odbiciu gwiazd w oceanie. Skąd taka tęsknota za pięknem? W dobie kultu brzydoty coraz częściej prace takich fotografów próbuje się sprowadzić do pojęcia KICZ. Czy piękno samo w sobie jest pojęciem względnym, czy obiektywnym?

P.J.: Znajduję piękno w wielu rzeczach. W wielu kwestiach jestem całkiem powierzchownym człowiekiem. Lubię piękne samochody, motocykle, ludzi, wszystko, co rozciąga się na naturę i naszą planetę. Poszukuję pięknych scen, które natura podarowuje nam zupełnie za darmo, a następnie próbuję uchwycić je za pomocą aparatu, po czym podczas obróbki zdjęcia (Photoshop) próbuję odtworzyć scenę i uczucia, które mi przy niej towarzyszyły. W zależności od człowieka piękno może być tak względne jak i subiektywne. Dla mnie jest ono bardziej relatywne. Niektóre dzieła sztuki mogą natychmiast przykuć moją uwagę i poruszyć emocje mimo, że normalnie nie interesuje mnie taki rodzaj sztuki. W moim przypadku taki wpływ ma na mnie muzyka (jestem także perkusistą). Mogę usłyszeć rodzaj muzyki, który generalnie mnie nie interesuje, ale gdy usłyszę coś w tej muzyce, co zwraca moją uwagę i wywołuje emocje oznacza to, że znalazłem piękno w tym kawałku sztuki. Mam nadzieję, że moja fotografia wywiera podobny wpływ na ludzi.

ASF: The range of searching in your nature photography is absolutely enormous. You immerse yourself once in the milky way once in reflection of the stars in the ocean. Where does this longing for beauty come from? In times of the cult of ugliness the works of such photographers are tried to be shown as trash. Is beauty in itself a relative or objective term?

P.J.: I personally find beauty in many things. I am quite a superficial person in a lot of ways. I admire beautiful cars, motorcycles, people and that also extends to nature and our planet. I seek out beautiful scenes that nature gives us for free on a daily basis and then try and capture that with my camera, and then I try to reproduce the scene as it made me feel at the time, while I’m post processing the image (Photoshop). Beauty can be both relative and subjective depending on the individual. To me I guess it’s more relative. I may see a piece of artwork that instantly grabs my attention and stirs an emotion in me, even if I am not normally interested in that type of art. Music has that effect on me all the time. (I am also a drummer). I may hear a piece of music that is of a genre that I don’t normally like or listen to but if I hear something in that music that captures my attention and evokes an emotion then I have found a beauty in that piece of art. I hope that my photography can give similar feelings of emotion to people.

ASF: Mówiąc o swojej drodze w fotografii mówisz, że jesteś samoukiem. Przyznam się, że nie znam ŻADNEGO fotografa, który zaczął od studiów fotograficznych swoją karierę artystyczną. Powiedz, Pete, czy w fotografii Natury takie studia są potrzebne?

P.J.: Fotografia natury, krajobrazu, zwłaszcza pejzażu morskiego wymaga całej gamy umiejętności. W przeciwieństwie do fotografii studyjnej, na zewnątrz musisz zmierzyć się z mnóstwem zmiennych. Trudno jest nauczyć się niektórych z tych umiejętności na sali wykładowej. Spędzając przez lata czas na świeżym powietrzu rozwijasz swoją więź z naturą. Praktycznie możesz wyczuć lub przewidzieć w jaki sposób zachowają się fale, w jaki sposób zmieni się kolor nieba, czy uformują chmury. Te sprawy są bardzo naukowe, ale mam wrażenie, że czuję je instynktownie. Niewątpliwie można nauczyć się technicznych aspektów fotografii, jednak ja zawsze szukałem swojego sposobu na zrobienie czegoś. Jestem samotnikiem z natury, który woli nauczyć się czegoś metodą prób i błędów, niż studiować, badać. Jak wspomniałem wcześniej, grałem przez lata w zespołach, a nigdy nie miałem ani jednej lekcji muzyki. Absolutny samouk. Początkującym fotografom radzę poznać naprawdę podstawowe zasady obsługi aparatu, czy na tradycyjnych lekcjach czy też online, a potem wyjść na zewnątrz i wykonywać jak najwięcej zdjęć. Zaletą cyfrówki jest to, że możesz fotografować i od razu widzieć rezultat. Fotografuj, sprawdź czy ci się podoba, jeśli nie, próbuj dalej. W ten sposób rozwijasz unikalny styl. Ucząc się od kogoś wszystkiego od początku do końca nie unikniesz kopiowania jego stylu.

ASF: You say you are an autodidact in photography. I must say I don’t know any photographer who started his artistic career from photographic studies. Tell me Pete, are such studies in nature photography necessary?

P.J.: Nature, landscape and in particular seascape photography require a whole gamut of skills. Unlike a studio setup there are so many variables to deal with in the outdoors. Some of these skills are hard to teach someone in a classroom. Spending time in the outdoors over many years you develop a connection with nature. You can almost sense or predict what the waves will do or how the sky will change colour or the clouds form. Obviously these things are very scientific but I feel I have an instinct for it. Sure, the technical aspects of photography can be taught in a formal setting but I have always been someone who finds my own way to do something. A loner by nature I would rather learn something by trial and error or just do my own research. As I said earlier I have played in bands for many years and I have never had a musical lesson in my life. Completely self-taught . My advice to beginner photographers is to learn the very basics of how a camera works, whether that is from a class or from online self-study, but then just go out and shoot as much as you can. The beauty of digital is you can shoot and instantly see the results. Shoot, see if it worked or see if you like it and if not try something else. This is the way you develop a unique style. If taught from start to finish you will just take on the persona of someone else’s style

ASF: Każdego dnia prowadzisz zawodowe życie fotografa, wykonując zdjęcia rodzinne, ślubne, komercyjne. Niezwykłe jest to, że jak tylko w kadrze pojawia się choćby element krajobrazu, natury, przestrzeni, stworzonej przez naturę, od razu pojawia się wiatr we włosach, zmienia się nasycenie, głębia, pojawia się wibracja Twojego zachwytu. Niesamowite, jak wiele potrafimy opowiedzieć o sobie przez obiektyw. Twoja fascynacja tym, co kochasz, jest tak intensywna, że skupiam się właśnie na tym. Opowiedz trochę o swoim świecie, pełnym barw i wibracji wszechświata. Czy jesteś świadom swojego medium między Naturą, a fotografią?

P.J.: Radzę sobie w wielu gatunkach medium, ale fotografia krajobrazu jest w moim sercu i duszy. Gdy fotografuję wszystko inne np. ludzi, mój krajobrazowy styl przenika, nawet nieświadomie. Podczas, gdy inni fotografując osobę (np. na ślubie) widzą ładne malownicze tło, ja zauważam wszystkie elementy tego tła… cienie, słońce, układ i kształt chmur, odbicia, główne linie, ogniskowej kompresji itp. Czasami daję się ponieść i zapominam, że w kadrze są ludzie, którzy wymagają mojej uwagi haha. Nie ma ucieczki od mojej miłości i związku z przyrodą i fotografią krajobrazu. Ale jednocześnie zawsze staram się aby moja fotografia nie była na jedno kopyto. Szczycę się tym, że jestem całkiem dobry w innych obszarach fotografii, w tym z oświetleniem stroboskopowym. I czasami włączam te techniki do moich zdjęć krajobrazowych. Jestem znany np. z mojej wędrówki do lasu gdy niosłem sprzęt do oświetlenia stroboskopowego, który wykorzystałem do stworzenia światłami konkretnej atmosfery. I to właśnie jest piękne w fotografii, nie ma, a raczej nie powinno być, żadnych reguł, zasad. Łamiąc zasady, zazwyczaj kreujesz coś unikalnego.

ASF: You lead a life of a professional photographer taking photos of family, wedding, commercial ones every day. It is unusual though that as soon as part of the landscape, nature, space created by nature appears in the frame once there is wind in your hair, saturation, depth change and vibration of your delight appears. It is amazing how much we can say about ourselves through the lens. Your fascination with things you love is so intense that I focus precisely on it. Please tell us a little about your world full of colour and vibration of the universe. Are you aware of your medium between Nature and photography?

P.J.: Even though I do photograph many things and deal in many genres of the medium, landscape photography is in my heart and soul. So whenever I am photographing other things such as people I can always feel my landscape ‘style’ coming through, sometimes beyond my control. Where most people will be taking a photograph of a person (e.g. at a wedding location shoot) and see a nice scenic backdrop, I would be there looking at all the elements of that scenic backdrop…the shadows, sun, position and shape of the clouds, reflections, leading lines, focal compression etc. etc. Sometimes I get carried away and forget there are people in the shot that need consideration haha. There is no escaping my love and connection with nature and landscape photography. But at the same time, I have always tried to not be a ‘one trick pony’ with my photography. So I pride myself on being quite good at many other areas of photography, including using strobe lighting etc. And sometimes I incorporate those techniques into my landscape photos. I have been known to hike out into a forest carrying my strobe light equipment and used that to create a certain atmosphere with the lights. That’s what is so beautiful about photography, there isn’t any, and nor should there be, any rules. Breaking the rules usually sees you creating something unique.

ASF: Czy istnieje jakiś temat w fotografii, który chciałbyś zrealizować? Czy jest coś , co chciałbyś na zdjęciach znaleźć, złapać, zatrzymać?

P.J.: Zasadniczo chcę podróżować do tak wielu krajów, jak mogę i wykonywać piękne zdjęcia. Wiem, że w wielu krajach są góry, pustynie, oceany, ale one wszystkie mają swój unikalny feeling, konkretny wygląd i niosą ze sobą kompletnie różne emocje. Poza tym, mam słabość do fotografowania w sytuacjach niebezpiecznych, czy to w oceanie, czy górach. Czasami pragnienie znalezienia idealnej kompozycji sprawia, że ignoruję instynkt samozachowawczy! Chciałbym z bliska sfotografować tornado. Fascynuje mnie ich ogromna moc. Natura w swojej najmocniejszej i wściekłej postaci. Idealne składniki dla dramatycznej fotografii.

ASF: Is there any subject in photography you would like to accomplish? Anything you’d like to find, catch, keep in pictures?

P.J.: Basically I want to travel to as many countries as I can and take beautiful photographs. I know lots of countries have mountains or deserts or oceans, but they all have their own unique feeling and certain look and gives you a completely different emotion. Apart from that I do have a thing for shooting in some dangerous situations, whether it’s the ocean or mountains. Sometimes the need to find the perfect composition will override my personal safety natural instincts ! I would really like to photograph tornadoes very close up. They fascinate me with such immense power. Nature at its most powerful and angry. Perfect ingredience for a dramatic photograph.

ASF: Proszę na przykładzie Twojego dowolnego zdjęcia pokazać proces powstawania docelowego obrazu. Zaczynając od idei, kończąc na gotowym obrazie.

P.J.: To zdjęcie było w mojej głowie przez lata. Kiedyś pracowałem w winnicy, w której jest to miejsce. Wizualizowałem coś takiego od dłuższego czasu, ale później trochę o tym zapomniałem. W końcu zdecydowałem się spróbować zrobić zdjęcie, gdy księżyc był w pełni i w doskonałej lokalizacji, tak aby pokryć się z położeniem Drogi Mlecznej. Przestudiowałem wiele wykresów i prognoz, wielokrotnie zrobiłem rekonesans lokalizacji, aby wypracować swoją kompozycję. Ostatecznie pierwszej nocy, gdy wszystko miało być perfekcyjne, miałem szczęście i niebo było bezchmurne i zrobiłem zdjęcie, po które przyszedłem. Tej nocy było trochę mgliście, więc musiałem to wyeliminować podczas obróbki końcowej. Poza tym jedyne czego potrzebowałem w tym procesie to trochę czystości i kontrastu. Księżyc emitował taki piękny pomarańczowy blask, że woda po prostu odbijała go doskonale. Celowo skomponowałem zdjęcie tak, aby uzyskać odbicie Drogi Mlecznej w wodzie.

Satysfakcja z urzeczywistnienia zdjęcia, które wizualizowałeś w głowie tak długo jest niesamowita. Może zrobiłem lepsze zdjęcia, ale to będzie zawsze wyjątkowe ze względu na wysiłek jaki musiałem włożyć, aby je osiągnąć.

ASF: I would like you to show the whole process of creating the target image basing on one of your pictures. Starting from the idea to the finished image.

P.J.: This image had been in my mind for years. I had once worked at the vineyard where this location is. I had visualized something like this for a long time but kind of forgot about it. Eventually deciding to try and get the shot I went about working out when the moon would be full and in the perfect location so as to coincide with the location of the milky way above. I studied lots of charts and forecasts and scouted the location several times to work out my composition. In the end the first night where everything was predicted to be right, I was lucky enough to have clear skies and I got the shot I was after. There was a little hazy fog around that night though so I had to try and eliminate the effect of that in post processing. Apart from that, bit of clarity and contrast was all that was needed in post processing. The moon emitted such a beautiful orange glow that the water just reflected it perfectly. I purposely composed the shot to get the milky way reflection in the water also. The satisfaction of nailing a photograph you have mentally visualised for so long is incredible. I may of taken better photographs but this one will always be special because of the effort I went to to get it.

Pozostałe