• Olga Kalicka

    Lód i Ogień

Olga Kalicka

Lód i Ogień

***

- Olu, widzowie Ciebie znają, jako dziewczynę starszego syna z  serialu „Rodzinka PL”. Masz ten rzadki typ urody, jakbyś została „zamrożona” w czasie. Przyznaj się, jak często mylą Twój wiek, biorąc Cię za nastolatkę?

- Niemal codziennie. Pytanie o dowód w sklepie to norma. A jak wychodzę z domu bez makijażu to właściwie nikt nie traktuje mnie „po dorosłemu”. Oczywiście nie ma w tym nic złego, choć mam wrażenie, że przez ostatnie dwa lata naprawdę bardzo się zmieniłam, żeby nie powiedzieć zestarzałam.

- Aktorska praca jest wyczerpująca emocjonalnie, fizycznie i czasowo. Nigdy nie myślałaś:  „Czemu nie poszłam uczyć się na menadżera”? Lubisz swój zawód? Jakie cechy są w nim niezbędne?

- Kocham i nienawidzę. To pytanie pojawia się w mojej głowie bardzo często, ale wtedy myślę sobie, że już naprawdę dużo udało mi się osiągnąć i nie wolno się poddawać. To okrutny i trudny zawód, ale wiedziałam na co się piszę. Niezbędne jest posiadanie własnego zdania, odwaga, pokora, upór w dążeniu do celu, ale nie za wszelka cenę…. I przede wszystkim dystans do siebie.

- Jaka według Ciebie powinna być kobieta z klasą? Czy znasz taką/kie kobietę/ty?

 – Kobieta z klasa to taka, która nie szuka poklasku. Zna swoja wartość i ma własne zdanie, ale szanuje też zdanie innych. Traktuje innych jako równych sobie, nie wywyższa się, wręcz przeciwnie – ma w sobie dużo pokory. Wiele razy wydawało mi się, że znam mnóstwo takich kobiet, ale życie bez przerwy mnie zaskakuje. Jedno jest pewne: moja mama jest taką kobietą.

- Co w kobietach podziwiasz, lubisz, celebrujesz, a czego unikasz, nie cierpisz?

- Podziwiam piękny wygląd innych kobiet… To może dziwnie zabrzmieć, ale naprawdę potrafię docenić kobiece piękno bez zazdrości, że „ona ma dłuższe nogi itp.” Uwielbiam w kobietach ich wrażliwość. Łzy kobiety mogą być piękne! Szczególnie, kiedy się wzruszają.  Ja na przykład często płaczę i to mi pomaga się oczyszczać.

Nie znoszę powiedzenia „kobieta zmienną jest”, bo to jest prawda!!! Ta cecha mnie niesamowicie denerwuje, oczywiście też ją posiadam… Tak, kobiety zmieniają zdanie często, a to może być męczące. Nie cierpię też dwulicowości, a to niestety jest dość powszechne, przynajmniej w moim środowisku.

- Lód i ogień – metafora, która posłużyła za naszą inspirację sesyjną. Miałaś w życiu takie sytuacje, kiedy musiałaś zachować lodowatą twarz, a w środku, aż płonęłaś?

- Setki razy! Tak jak już mówiłam, często zdarza mi się płakać, ale zanim zrozumiałam, że takie okazywanie emocji i słabości nie jest złe, chciałam za wszelka cenę udowadniać jaka jestem twarda! To było szaleństwo. I choć teraz wiem, że bycie prawdziwym i wyrzucanie prawdziwych emocji jest wskazane, miewam sytuacje, w których nie wolno dać się sprowokować. Takim przykładem jest reagowanie na plotki pojawiające się w internecie na mój temat. Ciężko jest udawać, że kompletnie mnie nie interesuje, co o mnie myślą inni. Oczywiście najważniejsze jest zdanie najbliższych, ale komentarze w internecie sprawiają ból i wtedy trzeba skorzystać z „lodowej twarzy…”

 -Ten mijający rok był dobry dla Ciebie? Czego chciałabyś od życia w kolejnym?

- To był rok, który bardzo wiele mnie nauczył. Moje życie nabrało innego tempa, zmieniło się nastawienie i priorytety. W nadchodzącym roku przede wszystkim chciałabym mieć więcej czasu dla najbliższych, a jednocześnie chciałabym mieć dużo pracy, czekam na nowe aktorskie wyzwania. Będę gotowa na ich przyjście, póki co dzielnie pracuję w Akademii Teatralnej nad moim warsztatem. Od życia pragnę szczęścia i miłości, reszta jakoś się ułoży! Tego też życzę czytelnikom ASF.

- ASF życzy satysfakcji ze wszystkiego co udało się zrealizować i sukcesów w każdym nowym projekcie.

 Olu! Odwagi i słodkiego uśmiechu jak na ekranie i scenie, tak i w życiu prywatnym!

***

Make up: Anna Sawicka,  fryzura: Karolina Ryciak,  fot. Olga Stachwiuk.

Pozostałe