***

www.nihil.fr

NIHIL

Jean-Baptiste Mouton – NIHIL

***

O.S.- Nihil, nadszedł moment, żeby  Cię przedstawić naszym czytelnikom. Odkryłam, że jest w Tobie wiele sprzeczności. W Twojej sztuce widzę równie piękne jak i  mroczne strony. Jesteś Francuzem, ale mieszkasz i żyjesz w Oslo. Jesteś osobą towarzyską, ale w swojej sztuce akcentujesz samotność. Porozmawiajmy więc o Tobie i Twoim dwubiegunowym świecie.

NIHIL- Żyje mi się dobrze ze wszystkimi sprzecznościami. Nie chciałbym być jakimś monolitem słusznych przekonań. Podoba mi się myśl, że prawda zmienia się w zależności od kontekstu, czasu… Będąc ateistą mogę  równie  dobrze być zafascynowany duchowością, a marząc o innej, lepszej  rzeczywistości, doceniać uroki mojego spokojnego życia. To mi nie przeszkadza.

O.S.- Na Twoich fotografiach ludzka cielesność podlega ciągłej transformacji.  Skąd zainteresowanie tym tematem ?

NIHIL- Kilka lat temu chciałem pokazywać  ciała „torturowane” i pełne cierpienia, żeby opisać transcendencję  poprzez ból,  tak jak Matthias Grunewald w swoim ukrzyżowaniu. Dzisiaj skupiam się już bardziej na ciele jako bezosobowym medium duszy. Staram się wymazywać twarze, owłosienie, organy płciowe i wszystkie inne charakterystyczne dla człowieka cechy, po to, żeby opisać pustkę i anonimowość ciała.

 O.S.- Twoje fotografie budzą skojarzenia ze sztuką  wybitnego polskiego artysty Zdzisława Beksińskiego. Czy jego prace są ci bliskie?

NIHIL- Bardzo dziękuję za to porównanie, gdyż od młodości jestem fanem Beksińskiego. To jeden z moich ulubionych malarzy. Jego prace bardzo silnie zapadają w podświadomość i pozostają tam na długo.  Polskę odwiedziłem tylko raz i podczas tej podróży przejechałem w jeden dzień 1000 km, tylko po to, żeby zobaczyć muzeum Beksińskiego w jego rodzinnym mieście. To było niezapomniane doświadczenie.

 O.S.- Co stawiasz sobie za cel i jakie jest Twoje artystyczne marzenie?

NIHIL- Niedawno skończyłem swój pierwszy artbook , który zostanie wydany tej wiosny. To było dla mnie bardzo ważne. Teraz  jestem w okresie  przejściowym. Nie jestem ambitny, a moim jedynym celem jest praca własnym rytmem i eksplorowanie nowych  technik. Uczę się animacji, sztuki wideo i muzyki. Byłbym zachwycony, gdybym po drodze znalazł możliwości , żeby zaprezentować i opublikować moje prace, ale nie to jest dla mnie najważniejsze. Wolę skoncentrować się na kreacji, pracy twórczej i unikać presji  robienia kariery artystycznej.

FR.

O.S.- Nihil, c’est le moment où, en tant qu’interviewer, j’aimerais introduire votre personnalité à nos lecteurs. J’ai découvert plusieurs oppositions que vous représentez. Dans votre art je vois de la beauté, mais c’est également très sombre. Vous êtes français mais vous vivez à Oslo. Vous êtes une personne sociable mais dans votre art vous mettez l’accent sur la solitude. Parlez-nous de vous et de votre monde bipolaire.

NIHIL- Je vis très bien avec toutes mes contradictions, je n’aimerais pas être un bloc monolithique de certitudes. J’aime l’idée que la vérité varie en fonction du contexte, de la période… Je peux être fasciné par la spiritualité tout en étant athée, je peux apprécier ma petite vie paisible tout en rêvant d’autres réalités etc. Ça ne me dérange pas.

O.S.- La corporéité humaine change en permanence dans vos photos. Quelle a été l’impulsion de ce theme ?

NIHIL- Il y a quelques années, je pense que je voulais montrer des corps torturés et souffrants pour dépeindre la transcendance par la douleur, comme Matthias Grunewald dans sa Crucifixion. Aujourd’hui, je me concentre de plus en plus sur le corps en tant que vaisseau impersonnel pour l’âme, et je tends à effacer les visages, les poils, les organes génitaux et d’autres caractéristiques humaines pour définir un corps vide et anonyme.

 O.S.- Vos photos me rappellent l’art de l’impressionnant artiste polonais Zdzisław Beksiński. Etes vous familier avec ses travaux ?

NIHIL- Merci pour cette référence, je suis un fan de Beksiński depuis l’adolescence, c’est un de mes peintres favoris. Ses travaux sont si puissants qu’ils infusent dans le subconscient et s’y impriment pour longtemps. J’ai visité la Pologne une fois et au cours de ce voyage, j’ai conduit 1000km en une journée juste pour visiter le musée Beksiński dans sa ville natale. C’était une expérience inoubliable.

O.S.- Quels buts vous fixez-vous ? Quel est votre rêve artistique?

NIHIL- J’ai terminé récemment mon premier artbook (qui sera publié ce printemps), c’était un objectif important pour moi donc j’entre maintenant dans une période de transition. Je ne suis pas ambitieux et mon unique but est de continuer à travailler à mon rythme et d’explorer de nouvelles techniques (j’apprends l’animation, la vidéo, la musique…). Je serais ravi d’avoir des opportunités d’expositions ou de publications en cours de route, mais ce n’est pas le plus important. Je préfère me concentrer sur l’aspect créatif sans la pression de construire une prétendue carrière artistique.

ENG.

O.S.- Nihil, this is the moment, when I, as an interviewer would like to introduce your personality to our readers. I discovered many opposites, which you represent. In your art I can see beauty, but it is also very dark.  You are a Frenchman, but you live in Oslo. You are a sociable person but in your art you put an emphasis on the loneliness. Tell us about you and about your bipolar world?

NIHIL- I live very well with all my contradictions, I wouldn’t want to be a monolithic block of certitudes. I enjoy the idea that the truth vary depending on the context, the time etc. I can be fascinated by spirituality while being an atheist, enjoy a peaceful little life while dreaming of other realities and so on. I just don’t mind.

 O.S.- Human corporeality transforms in your photos all the time. What was an impulse to that subject?

NIHIL- I think a few years ago, I was interested in showing tortured and suffering bodies to depict transcendence through pain, like Matthias Grunewald in his Crucifixion. Now I’m more and more focused on the body as an impersonal device for the soul, and I tend to erase faces, hair, genitals and other human characteristics to define an empty, anonymous body.

 O.S.- Your photos reminds me the art of amazing polish artist- Zdzisław Beksiński? Are you familiar with his artworks?

 NIHIL- Thanks for this reference, I’m a fan of Beksinski since adolescence, it’s one of my favorite painters. His works are so powerful that they infuse in one’s mind and imprint it for a long time. I visited Poland once, and during this trip, I took one day to drive 1000km just to visit Beksinski museum in his hometown. It was an astonishing experience.

 O.S.- What goals do you set for yourself? What is your vocational dream?

NIHIL- I recently completed my first artbook (published this spring), it was an important goal for me so I’m now entering a transition period. I’m not ambitious and my only goal is to continue to work at my own rhythm and explore new techniques (I’m learning animation, video, music…). I’d be glad to get opportunities of exhibitions and publications along the way, but it’s not the most important. I prefer to focus on creativity without the pressure of building a so-called artistic career.

Pozostałe