WYWIAD

- Każdy foto projekt od czegoś się zaczyna. Co było impulsem, pomysłem do stworzenia tak niezwykłej serii zdjęć? 

– Impulsem do nawiązania współpracy była chęć konfrontacji naszych artystycznych doświadczeń, sposobów patrzenia na rzeczywistość i kreowania jej. Tak na prawdę, dla nas obojga jest to pewien rozdział w procesie twórczym który twa od wielu lat. To co nas napędza, to chęć eksperymentowania z tworzywem malarskim jakim jest ciało, ale i światłem i scenografią jednocześnie. W tym przypadku zastosowaliśmy mimikrę – iluzję zatracenia granic pomiędzy ciałem a malarskim obrazem, pomiędzy rzeźbą a światłem. Sama w sobie fotografia jest sposobem utrwalenia nietrwałej formy i drogą do nowego spojrzenia i odmiennej perspektywy na uzyskaną nietrwałą wizję. Chodzi o to żeby wytworzyć moment pięknej efemerycznej magii, żeby go zatrzymać na dłużej.

- Praca zespołowa jest w dobie samotnych ego artystów czymś unikatowym. Jak wam udaje się  przekroczyć tę dla wielu autorów barierę nie do pokonania?

– Być może ludzie potrzebują mieć jednoosobową reprezentację sztuki, bohatera, który firmuje swoim nazwiskiem dzieło. Tak na prawdę, każda praca wymaga współpracy. Zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z kreacją która opiera się na synergii tak wielu sztuk: tańca, malarstwa, body paintingu i fotografii. Dostrzegamy i świadomie wzmacniamy tą synergię, bo umiejętność wspólnej pracy daje po prostu lepsze rezultaty artystyczne.

- Czy są dalsze plany wspólnego tworzenia ? Co/kto stanowi źródło waszych inspiracji?

– Dla Agnieszki inspiracją malarską jest kamuflaż roślin i zwierząt, umiejętności dostosowywania się do przestrzeni i wtapiania się w nią istot które muszą przetrwać, to także holistyczne postrzeganie natury, w którym my – ludzie – jesteśmy jej częścią, a ona jest częścią nas. To inspiruje i napędza; rytm i powtarzalność struktur występujących w świecie, które można powtórzyć w formie kompozycji malarstwa i tańca. Marcina inspirują rzeźby i ciało samo w sobie, ale też często nakręcają spektakle i teatralny styl oświetlania sceny i ciała, ale też możliwość zatrzymana i utrwalenia czegoś niezwykle unikatowego. Niesamowita jest również możliwość ukazania swojej własnej interpretacji widzianego obrazu.

INFORMACJE

Agnieszka Glińska – Kierownik artystyczny zespołu, tancerka, choreograf, malarka i autorka projektów plastycznych do spektakli Art Color Ballet, jedna z pionierek sztuki body painting na świecie.

http://www.baletcolor.pl 


Marcin Śmieszek – Fotograf, miłośnik teatru, gór i fotografii. Zafascynowany twórczością Jana Saudka. Od kilku lat zajmuje się fotografią teatru tańca, baletu, aktu i portretu.

http://foto.smieszek.net


photography: Marcin Śmieszek,  bodypainting: Joanna Łaksa, Anna Seręga, Agnieszka Glińska

painting: Joanna Łaksa,  dancers: Art Color Ballet