• Justyna Walichniewicz

  • Justyna Walichniewicz

  • Justyna Walichniewicz

123

JUSTYNA WALICHNIEWICZ

***

portret

Justyna Walichniewicz

***

Fotografia stała się moją pasją kilka lat temu, pierwszy raz wzięłam do rąk aparat kompaktowy i właściwie jest on moim towarzyszem na foto-spacerach do dziś… Fotografując szukam w sobie wszelkich pokładów wrażliwości, które powiedzą więcej niż moja powierzchowność…

Na początku dążyłam po prostu do uzyskania takich klasycznych zdjęć zbliżeniowych natury-makro, ale z czasem czułam coraz bardziej chęć rozwinięcia skrzydeł fantazji… I obecnie realizuję to bawiąc się grą świateł i barw. Z zamiłowania artystycznego staram się od czasu do czasu pokazać otaczający świat w nieco nierealistycznej, jakby baśniowej odsłonie. To taki … mój cel zaczepienia oka.

***

ASF:  Fotografia natury jest wymagającym rodzajem sztuki ? Na czym polega specyfika takiego fotografowania ?

 Justyna:  Fotografia natury, np. dzikich zwierząt, na pewno wymaga sporej wiedzy, przygotowania się do wielogodzinnych wyjazdów czy spacerów w plenerze, często dźwigając ze sobą sporo kg całego sprzętu do pracy. Często wymaga poświęcenia się w niekorzystnych warunkach, czekania w czatowni, aby uzyskać pożądaną scenę z wymarzonym modelem. Jednak możliwość bliskiego spotkania oko w oko z nim może dostarczyć tyle pozytywnych emocji, że rekompensuje to cały ten trud. Niestety nie posiadam odpowiedniego sprzętu, aby móc robić takie zdjęcia, dlatego z moim aparatem wybieram się na łowy tych mniejszych, dzikich stworzeń, które żyją tak blisko nas. I tu też wcale nie jest tak po prostu iść i ” cyknąć ” motylka, żuczka czy jeża… To są bardzo ruchliwe, płochliwe stworzenia, nie zawsze chcą zaczekać na naciśnięcie spustu migawki lub chociaż odwrócić się do nas, więc tak jak wspomniałam wcześniej, fotografia przyrody w szerokim pojęciu tego słowa, wymaga wielogodzinnych poszukiwań, obserwacji, cierpliwości do modeli, a przede wszystkim wymaga cierpliwości i determinacji od nas samych.

ASF: Patrząc na twoje zdjęcia widzę, że chyba kochasz naturę.  Zgadza się ?

 Justyna:  UWIELBIAM ! Od dzieciństwa wszystko mnie ciekawiło, co w trawie, na drzewie, przyglądałam się strukturze kwiatowych płatków czy odbiciom w kroplach wody. Oglądałam z moim tatą wszystkie filmy przyrodnicze, gdy tylko była emisja w tv. Teraz, kiedy tylko mam możliwość, przeżywam te przygody z aparatem w ręce i staram się uwiecznić na zdjęciu w jak najkorzystniejszym świetle. Mogę leżeć w trawie długi czas i fotografować kwiat, owady, czy inny dowolny obiekt. Lubię czekać na coś niespodziewanego, zaskakującego w zachowaniu przyrody i zatrzymać to w kadrze. Co do tytułów… nie zawsze je opisuję…Dla mnie tytuł nie jest tak ważny. Czasami lepiej nie opisać obrazu, niech każdy widz interpretuje obraz wg swojego odbioru. Ile spojrzeń, tyle dostrzeżeń… Choć moja bujna wyobraźnia widzi na niektórych ujęciach np żab, ludzkie twarze, czytaj – mimikę , że tytuł sam się ciśnie, żeby nie było inaczej

:)
Widziałaś kiedyś modliszkę zaklętą w kwiat maku ? Nie ? Ja tak…i mam ją na zdjęciu
:)

ASF:  Jakie najczęstsze błędy popełniają początkujący fotografowie w tej dziedzinie?

Justyna:  Ha ! No wiesz, nie wiem czy jestem akurat na tyle kompetentna, aby się w tej kwestii wypowiedzieć. Wstyd się przyznać, ale nie przeczytałam ani jednej książki o zasadach fotografowania…Jestem amatorem – samoukiem…i tak jak patrzę, czuję, tak pokazuję otaczający mnie świat.

Oczywiście te kilka lat wcześniej inaczej wyglądały moje zdjęcia. Dodawałam za dużo kontrastu, ostrości, źle kadrowałam… W kadrach poza tematem, który chciałam pokazać, były inne jeszcze elementy, przeszkadzające w odbiorze zdjęcia.. Fotografowałam z góry i w zbyt ostrym świetle – to są właśnie takie błędy, z którymi trzeba sobie od początku poradzić. Najważniejsze, to nie zrażać się zbyt szybko. Złe zdjęcie wyrzucić i zrobić nowe, lepsze. Fotografia jest piękną pasją, która uczy pokory. Jeśli zdecydujemy się na publikacje własnych zdjęć, trzeba liczyć się z krytyką. Pochwały cieszą, ale z ogromną uwagą czytałam zawsze konstruktywne uwagi co w zdjęciu złego… Zapamiętywałam, kodowałam…Jestem też wzrokowcem, podglądam fotografie dużo ode mnie lepszych fotografów – tak się uczę do dziś… Ciągle odkrywam coś nowego…, coś dla mnie…

ASF: Jakich zdjęć Natury nie chcesz, nie lubisz oglądać?

Justyna:  Hm… Nie lubię nieprzemyślanych ujęć…Gdzie ostrość padła na wszystko dookoła poza pożądanym tematem.

Pozostałe